Trzy książki na wakacje, które Cię zachwycą

Do wakacji coraz mniej czasu, a Ty nie wiesz którą książkę ze sobą zabrać? Nie ma najmniejszych obaw! Tutaj przedstawimy Ci trzy książki, które swoją wyjątkowością, oryginalnością i ponadczasowością mocno złapią Cię za serce, duszę, a może nawet sięgniesz po nie kilka razy. Oto one:

„Inkub” – Artur Urbanowicz

 

Nowość na polskim rynku, która wyprzedała się tak szybko, że autor musiał dodrukować kolejną porcję dla wygłodniałych koneserów dobrej literatury. „Inkub” to z mitologii i legend to postacie rodzaju męskiego, demoniczne stwory, które zwodzą kobiety. W jaki sposób? Nawiedzają je w nocy, by przekonać o swoich dobrym zamiarach, a później wykorzystują je do zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych. Nigdy nie były miłe i dobre. Potrafią owinąć swoją ofiarę wokół jednego palca (bądź członka) i zeżreć w przypływie podniecenia i złości. Takie stwory zaczęły podobno krążyć po Suwalszczyźnie, w Jodoziorach. W tej małej wsi odnaleziono zwęglone zwłoki starego małżeństwa. Co się stało? Niepokój wzrasta, gdy zaczynają walić się domy, bez powodu, nikt nie wie o co chodzi. Mówią, że to rodzaj pewnej klątwy, naznaczenia. Sprawą dziwnych zdarzeń zainteresował się policjant, ma na imię Vitek. Nic nie jest już w tej wiosce takie samo. Atmosfera jest napięta, niebo ciągle przesłonięte jest szarością, a coś ciężkiego wyczuwalnego w powietrzu nie daje spać nie tylko mieszkańcom, ale również czytelnikom. Co będzie dalej? Co i dlaczego spowodowało takie katastrofy? Autor książki zdradza, że naprawdę istnieje gdzieś w Polsce podobne miejsce do opisanego w „Inkubie”. I co, teraz napędził Ci stracha? Czy w takim razie to najlepszy polski horror w tym roku? Przekonaj się sam/a.

 

„Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast” – Filip Springer

 

„Miasto Archipelag” Filipa Springera zdaje relacje i refleksje z podróży po małych miastach Polski ukazujące przeszłość oraz teraźniejszość Polaków. „Miasto Archipelag” to reportaż o trzydziestu jeden polskich miastach, które na przestrzeni lat utraciły status stolicy województwa. Głównym założeniem książki było przedstawienie Polski, o jakiej jeszcze nigdy nie mówiono. Springer więc postanowił wybrać się w podróż. Zbiera materiały, poznaje ludzi, słucha ich historii, zadaje im pytania, spaceruje po miastach i stara się zrozumieć mieszkańców. Długo przesiaduje w bibliotekach i archiwach, chce być dobrze przygotowany, korzysta ze źródeł historycznych, żeby dokładnie opisać to, co działo się w danym mieście wcześniej. Reportaż jest podzielony na rozdziały (#z drogi), w których wypowiada się sam autor oraz reportaże „właściwe” przedstawiające miasta, m.in. Wałbrzych, Piłę, Przemyśl, Krosno i Kalisz, w których przeważnie oddaje głos bohaterom, ale nie boi się mówić o sobie. Ciekawym pomysłem na dopełnienie reportażu jest wstawienie autorskich bądź historycznych zdjęć wykonanych w konkretnym mieście. Nadają mu inny wydźwięk, pozwalają czytelnikom spacerować po tych samych ulicach co Springer. Ponadto, zdjęcia nie są pozowane ani poprawiane, ukazują prawdziwą stronę polskich miast, niczego nie upiększają. To również może zachęcić czytelnika do kontynuowania wspólnej podróży.

 

„Szklany klosz” – Sylvia Plath

 

To klasyk literatury angielskiej, który był cenzurowany więcej razy niż jakakolwiek inna książka w XX wieku. „Szklany klosz” zalicza się do literatury ruchu feministycznego, wprowadza młodych ludzi w dorosłość. Znana wszystkim Sylvia Plath popełniła samobójstwo, ta książka była jej ostatnim „tchnieniem”, które poruszyło wielu ludzi na całym świecie. Główną bohaterką książki jest Esther Greenwood, jest z Bostonu, ma dziewiętnaście lat. Dziewczyna zostaje nagrodzona za swoje dokonania, może miesiąc odbywać staż w redakcji w Nowym Jorku. Przy okazji ma poznawać nowych ludzi, miasto, kulturę i zwyczaje. Niestety Esther ma trudny charakter. To w połączeniu z pasją i marzeniami stanowi źle dobrany duet. Nie skończy się to dobrze… Chcesz wiedzieć co się stanie? Sięgnij po „Szklany klosz” i razem z bohaterką odkrywaj nowe przeszkody i nieznane uliczki Nowego Jorku.